Poród naturalny, czy strach ma naprawdę takie wielkie oczy?
RedakcjaKażda kobieta, gdy dowiaduje się, że jest w ciąży paradoksalnie zaczyna myśleć już o jej końcu, czyli o porodzie. Jest to szczególnie trudne dla pierworódek, które nie mają w tej dziedzinie żadnego doświadczenia. Należy jednak pamiętać, iż każda ciąża przebiega inaczej. Możesz urodzić pierwsze dziecko w sposób naturalny a przy drugim konieczne może okazać się wykonanie cięcia cesarskiego.
Są to dwie skrajnie różniące się od siebie metody, jakimi może przyjść na świat nowy ,,obywatel’’.
O początku porodu naturalnego mówi się w momencie występowania regularnych skurczów macicy (co 5-7 min). Gdy dochodzi do pełnego rozwarcia, pojawiają się bóle parte, kończące się urodzeniem dziecka. Ostatnim etapem porodu siłami natury jest wydalenie łożyska i pęcherza płodowego. Poniżej postaram się przedstawić pozytywne i negatywne aspekty przyjścia dziecka na świat siłami natury.
Plusy porodu siłami natury
- rodzisz w zgodzie z naturą bez żadnej ingerencji z zewnątrz
- korzystając ze szkoły rodzenia możesz przygotować się do porodu – wtedy nie będzie dla Ciebie taką straszną niewiadomą
- nie masz żadnych blizn
- po porodzie naturalnym szybciej dojdziesz do siebie niż po cesarskim cięciu – tak naprawdę ból ogranicza się tylko do krocza, możesz iść pod prysznic, jeść i pić od razu po porodzie
- będziesz mogła szybciej zająć się dzieckiem (przytulić je, nakarmić, zmienić pieluszkę)
- w momencie przeciskania się dziecka przez drogi rodne u dzieciątka w sposób naturalny rodzi się odruch ssania, a dla organizmu mamy jest to sygnał do wydzielania mleka
- hormony robią swoje – nawet jeśli poród był bolesny (bo będzie) hormony szczęścia bardzooo szybkooo pozwolą Ci o nim zapomnieć
- niektóre mamy twierdzą, iż rodząc siłami natury odczuwają silniejszą więź z dzieckiem
Minusy porodu siłami natury
- poród naturalny boli – bolesne są skurcze, bolesny jest poród, niektóre kobiety mówią o bólu związanym z zszywaniem ewentualnego nacięcia, po porodzie boli krocze
- poród siłami natury nie wybiera dnia ani godziny – skurcze mogą przyjść w najmniej oczekiwanej chwili. Po odejściu wód płodowych należy jak najszybciej dojechać do szpitala
- pojawia się ciągła niepewność czy to już czas czy może jeszcze nie trzeba panikować
- istnieje ryzyko powikłań w trakcie trwania porodu np. utknięcie dziecka w drogach rodnych, zbyt słabe skurcze mogą wstrzymywać akcję porodową
- dziecko w wyniku przeciskania się przez drogi rodne może mieć troszkę ściśniętą, zaczerwienioną twarz. Dziecko może być bardziej zmęczone takim przyjściem na świat – dla niego to też jest duży wysiłek
- od momentu pojawienia się pierwszych skurczów do momentu przyjścia dziecka na świat może minąć nawet kilkanaście godzin
- po porodzie ma się kłopoty z siadaniem
- odczuwalna jest obawa przed wypróżnieniem
- trzeba bardzo mocno dbać o higienę krocza – podmywać się np. preparatem Tantum Rosa
- przez okres połogu (6 tygodni po porodzie) nie powinno się uprawiać seksu, a ten ,,pierwszy raz’’ może budzić strach i lęk
Podsumowując każda kobieta może wynieść z porodu inne wrażenie. Jest to bowiem kwestia bardzo indywidualna zależna m.in. od: sposobu rozwiązania ciąży, przygotowania i nastawienia psychicznego i fizycznego, od progu bólu, przebiegu porodu i ewentualnych komplikacji, kompetencji lekarzy i położnych, od opieki nad rodzącą podczas porodu i po porodzie. Tak więc, jeśli nie masz wskazań do wykonania cesarskiego cięcia to nie bój się porodu naturalnego. Moim zdaniem (doświadczonej mamy, która w szpitalach nie jedno widziała) poród siłami natury jest najwspanialszym sposobem, w jaki może przyjść na świat nasze dziecko. A że boli? – no cóż od zarania dziejów kobiety rodziły w ten sposób. Poboli i przestanie, a Ty będziesz mogła bardzo szybko być ze swoim dzieciątkiem. Ono teraz bardzo Cie potrzebuje – Twojej bliskości, zapachu, dotyku. To wszystko sprawia, że czuje się bezpiecznie.

Dodaj komentarz