Szczepienia ochronne – czy zawsze skuteczne?

Szczepionką nazywamy preparat biologiczny zawierający osłabione drobnoustroje chorobotwórcze określonego rodzaju (np. wirus ospy czy dżumy) lub ich fragmenty (także drobnoustroje martwe) podawane w celu wytworzenia odporności organizmu (ludzkiego lub zwierzęcego) na ten drobnoustrój ogólnie lub dany jego podtyp (oznacza to, że określenie "szczepionka na grypę" jest nieprecyzyjne, jako że wyróżniamy około 10 tzw. serotypów grypy określonych jako groźne dla ludzi w szerokim tego słowa znaczeniu). Istnieją również tak zwane szczepionki nieswoiste podnoszące poziom ogólnej odporności (np. preparat Panodina).

Początek rozwoju nowoczesnej immunologii (nauki o systemie odpornościowym) oraz co za tym idzie szczepień ochronnych datujemy na przełom XVII i XVIII wieku. Kluczowymi postaciami są tu Edward Jenner oraz Ludwik Pasteur. Na podstawie obserwacji wypracowali oni teorię, że osoba która przechodziła już taką chorobę jak na przykład ospa, posiada odporność na tą chorobę.

Szczepionki podaje się wiele sposobów – w zasadzie można powiedzieć, że dróg przyjęcia szczepionek jest tyle samo co innych leków. Jednak najpowszechniejszymi drogami podania są iniekcja (czyli zastrzyk) – zazwyczaj domięśniowa: w ramię, przedramię bądź pośladek. W wypadku szczepionek na przykład przeciw chorobie Heinego-Medina spotyka się również doustną metodę podania szczepienia.

Bardzo często w ciągu kilku dni po podaniu szczepienie wywołuje odruch obronny organizmu. Są to zazwyczaj osłabienie, gorączka czy też na przykład widoczny odczyn skórny (osobę zaszczepioną należy obserwować, jednak wymienione objawy nie są powodem do niepokoju oraz zazwyczaj ustępują same po pewnym czasie). Stąd też szczepiona może być jedynie osoba zdrowa, bezpośrednio po konsultacji z lekarzem. Samej szczepionki nie musi podawać lekarz – może być to również pielęgniarka bądź położna. Niektóre szczepienia pozostawiają również szpecące blizny. Ponadto, co niezwykle istotne, szczepionki nie są skuteczne u każdego pacjenta.

Należy również wspomnieć o tak zwanych niepożądanych objawach poszczepiennych. Są to patologiczne stany organizmu związane z podaniem szczepionki o powadze większej niż wskazane tu gorączkowanie czy osłabienie.
Można tu wyróżnić poważne objawy miejscowe (np. ropienie miejsca po wkłuciu, powiększenie węzłów chłonnych), układu nerwowego (np. drgawki lub nawet zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych) oraz pozostałe (np. bóle stawów czy mogący prowadzić nawet do śmierci wstrząs anafilaktyczny będący silną obronną reakcją organizmu na zakażenie lub alergen). Pamiętajmy: w wypadku zaobserwowania niepożądanych objawów poszczepiennych należy natychmiast skontaktować się z lekarzem gdyż ewentualne powikłania poszczepienne mogą prowadzić do trwałego uszkodzenia zdrowia lub śmierci..

W Polsce zgodnie z Ustawą o Zwalczaniu Chorób Zakaźnych istnieją szczepienia tak zwane obowiązkowe, co oznacza że istnieje teoretyczny obowiązek ich przyjęcia. Należy tu jednak zwrócić uwagę, iż niedawno został wykreślony artykuł mówiący o karze grzywny do 2500 złotych za niepoddanie siebie bądź dziecka szczepieniu ochronnemu. Oznacza to, że samo niepoddanie się "obowiązkowi" szczepienia nie ma konsekwencji prawnych per se (pomimo próśb oraz gróźb przychodni straszących bliżej nieokreślonymi sankcjami administracyjnymi).

Zagadnienie przymusowości szczepień wzbudza dużą ilość kontrowersji w krajach zachodnich takich jak Stany Zjednoczone. Zadekretowany tam obowiązek poddania się szczepieniom czy też nawet eksperymentom medycznym w wypadku np. stanu wojennego jest solą w oku środowisk broniących wolności obywatelskich. Przypominane są również badania wskazujące na pewną ilość zgonów w populacjach poddanych masowym szczepieniom (występujących w ilości jednego na wiele tysięcy przypadków, lecz nie jest tu do obalenia fakt, że miały one związek bezpośrednio ze szczepieniem). W Zjednoczonym Królestwie bezpośrednio po stwierdzeniu (podkreślam) jednego zgonu spowodowanego zakażeniem wirusem grypy N5N1 (zwanej również świńską grypą), rząd zaproponował przymusowe zaszczepienie całej kilkudziesięciomilionowej populacji kraju. We Francji z kolei w związku z tym samym wirusem (wskutek zakażenia którym prawdopodobieństwo poniesienia śmierci jest wielokrotnie niższe niż bycia trafionym piorunem… kilkakrotnie) rząd poinformował o zaangażowaniu jednego miliarda euro na zakup szczepionek.

Patrząc trzeźwo na sprawę można stwierdzić jednoznacznie, że koncerny farmaceutyczne z pomocą mediów uprawiają niezwykle cyniczną propagandę strachu ("Tej jesieni nawet milion Polaków może umrzeć na grypę – zaszczep się już teraz"; "Światowa pandemia"; "Zależy Ci na swoim dziecku? Zaszczep je dodatkowo przeciwko…") mającą na celu wymuszenie na ludziach określonych zachowań (zakupu oraz poddaniu się szczepieniom).

Do tego dochodzi postępujące sprostytuowanie zawodu lekarza poprzez czynienie z niego akwizytora produktów i usług medycznych zamiast osoby godnej najwyższego zaufania w ręce której składamy życie i zdrowie nasze oraz naszych rodzin (dość wspomnieć "występy" tego typu indywiduów na pogadankach dla około 13-letnich dziewcząt w czasie których taka osoba mówi że nie ma nic złego w podjęciu przez nie współżycia seksualnego pod warunkiem bycia zaszczepionymi przeciw wirusowi raka szyjki macicy – HPV).

Wnioski są dość proste: do szczepień ochronnych należy podchodzić co najmniej z dużą rezerwą. W żadnym wypadku nie należy sugerować się reklamami (tego typu materiałem są również na przykład kolorowe broszury obecne w przychodniach lekarskich) czy sianiem strachu przez media (większość "modnych" chorób typu tzw. świńska grypa jest obecnych oraz rozpoznanych w populacji od dziesięcioleci). Należy także przed podjęciem decyzji o poddaniu siebie bądź swojego dziecka jakiemukolwiek szczepieniu sprawdzić kto byłby odpowiedzialny w sensie karnym oraz cywilnym za na przykład trwały bądź czasowy uszczerbek na zdrowiu spowodowany szczepieniem. Jeśli chodzi o wybór zaufanego lekarza, to osobiście polecam medyków prywatnych ze względu na ostre granice odpowiedzialności takiej osoby (łatwiejsze jest pociągnięcie takiej osoby do odpowiedzialności, stąd też można zakładać, że lekarz czy też klinika prywatna będą się zachowywać rozsądniej niż na przykład szpital państwowy (w wypadku którego jako instytucji państwowej następuje rozmycie odpowiedzialności). Oczywiście nie jest to także regułą, stąd też tym większa ważność wyboru placówki w której zamierzamy leczyć siebie czy nasze dzieci.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

*