Lek na zgagę lekiem na Covid-19? Famotydyna pod lupą!

Trudno spamiętać, jakie substancje czynne były już brane pod uwagę jako potencjalne leki na Covid-19! Jednak nie dziwi takie zaangażowanie lekarzy w poszukiwaniu skutecznej broni do walki z zakażeniem nowym koronawirusem, wszystko bowiem wskazuje na to, że SARS-CoV-2 zostanie z nami na długo! A czy lekiem na Covid-19 może być lek na zgagę? Jedną z badanych pod tym kątem substancji czynnych jest famotydyna, która zgodnie ze wskazaniami wykorzystywana jest w celu hamowania wydzielania kwasu solnego w żołądku!

Dlaczego nadal nie ma skutecznego leku na Covid-19?

Już ponad rok trwa światowa pandemia SARS-CoV-2, nadal jednak nie odkryto, jak skutecznie leczyć Covid-19. Naukowcy nie ustają w staraniach, aby opracować lek, który pozwoliłby podjąć wyrównaną walkę z zakażeniem. Coraz głośniej mówi się, że jeszcze w tym roku Pfizer wypuści doustny lek przeciwwirusowy do stosowania w warunkach domowych bez konieczności hospitalizacji. Lek ten miałby łagodzić objawy zakażenia, dodatkowo miałby zastosowanie prewencyjne w sytuacji, gdy doszło do kontaktu z osobą zakażoną. Ponadto trwają zaawansowane badania kliniczne polskiego leku na Covid-19 (Immunoglobulina anty SARS-CoV-2) – powstałego na bazie osocza ozdrowieńców, zaś Unia Europejska zapowiedziała już zakup znacznej liczby dawek leku Regeneron-Roche. Równolegle do prac nad nowymi lekami dedykowanymi do stosowania w leczeniu infekcji koronawirusowej trwają badania nad wykorzystaniem w tym celu znanych od lat substancji czynnych, które obecnie są powszechnie stosowane w leczeniu innych schorzeń.

lek na zgagę, lek na covid-19

Na tym polu sporo się dzieje się, regularnie docierają do nas informacje dotyczące podawania z dobrym rezultatem różnych leków u zakażonych koronawirusem. Jednak mimo tych rewelacji nie ma jednoznacznych wytycznych (np. Światowej Organizacji Zdrowia, czy też Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych) odnośnie do leczenia Covid-19 z użyciem dostępnych na rynku farmaceutycznym leków takich jak np. amantadyna, czy też famotydyna. Dlaczego? Potrzeba bowiem odpowiednich badań klinicznych, a to trwa. Wprawdzie wszystkie dostępne na rynku leki zostały dokładnie przebadane pod kątem bezpieczeństwa stosowania, jednak tylko stosowania w określonych wskazaniach. Użycie leku off label, czyli w innych wskazaniach niż wynikające z charakterystyki produktu leczniczego nie może być rekomendowane ze względu na brak potwierdzonego działania terapeutycznego, a także ryzyko wystąpienia powikłań i działań niepożądanych.

Famotydyna – jak działa?

Famotydyna jest organicznym związkiem chemicznym, który jest lekiem stosowanym w objawowym leczeniu zgagi, nadkwaśności i niestrawności oraz w leczeniu choroby wrzodowej żołądka lub dwunastnicy. Hamuje ona wydzielanie kwasu solnego przez błonę śluzową żołądka – famotydyna to antagonista receptorów histaminowych H2 w komórkach okładzinowych błony śluzowej żołądka. Tym samym redukuje ona nieprzyjemne objawy związane z nadprodukcją kwasów żołądkowych. W Polsce famotydyna jest dostępna zarówno na receptę, jak i bez recepty – w ostatnich miesiącach lek Famogast 20mg zmienił rejestrację z leku Rx na OTC i wydawany jest w aptekach bez recepty pod nazwą Famotydyna Ranigast, leki z wyższą dawką substancji czynnej (Famogast 40mg) wydawane są z przepisu lekarza.

Czy famotydyna leczy Covid-19?

Skąd właściwie pomysł, że lek na zgagę może być lekiem na Covid-19? Wszystko zaczęło się w Chinach, gdzie lekarze zaobserwowali, że osoby mające zgagę i przyjmujące famotydynę lżej przechodziły zakażenie SARS-CoV-2 i rzadziej umierały (lepiej reagowały na standardowe leczenie infekcji). Z racji tego, że jest to lek tani i łatwo dostępny, amerykańscy naukowcy i lekarze postanowi przyjrzeć się, czy faktycznie famotydyna może wpływać na przebieg Covid-19. Dodatkowo impulsem do sprawdzenia tej substancji czynnej jako potencjalnego leku na Covid-19 były wyniki specjalnego modelu komputerowego, który analizował dostępne na rynku leki pod kątem potencjalnego zastosowania w leczeniu zakażenia SARS-CoV-2 i wskazał właśnie famotydynę jako jeden z najbardziej obiecujących.

Od razu należy jednak przestrzec przed samodzielnym stosowaniem famotydyny w leczeniu Covid-19. Konsekwencje niekontrolowanej przez lekarza terapii, której skuteczność nadal nie została potwierdzona, są trudne do przewidzenia. Tym bardziej, że pacjentom uczestniczącym w badaniach klinicznych podawano famotydynę dożylnie, a nie doustnie jak to jest w przypadku leczenia zgagi, w dodatku wstrzykiwano im kilkukrotnie wyższą dawkę tej substancji, niż jest rekomendowana w charakterystyce produktu leczniczego! Na koniec warto jeszcze wspomnieć, czy wiadomo w ogóle, w jaki sposób famotydyna miałaby leczyć Covid-19. Mechanizm ten nie został jeszcze odkryty, póki co naukowcy jedynie snują przypuszczenia. Z jednej strony są zdania, że może ona wykazywać zdolność do hamowania replikacji wirusa, z drugiej natomiast są przesłanki, że famotydyna może działać przeciwzapalnie.

Nie ma wątpliwości, potrzebujemy skutecznego leku na Covid-19. Oczywiście są już dostępne szczepionki, jednak tempo szczepień nie jest zadowalające i osiągnięcie zbiorowej odporności nie nastąpi za szybko. Ponadto problemem jest mutowanie wirusa, a co za tym idzie, w wątpliwość podawana jest skuteczność szczepionki względem nowych bardziej zaraźliwych wariantów. Dlatego lek jest nam niezbędny. Nie ma znaczenia, czy będzie to zupełnie nowy preparat opracowany do walki z SARS-CoV-2, czy też istniejący lek jak np. famotydyna.

Autor: Ewa Krulicka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*

*

*