Tu jesteś: Porady zdrowotne

Łokieć tenisisty

dodano: 01-08-2018 - marti

"Łokieć tenisisty" to jedno z popularnych schorzeń dzisiejszych czasów. Co ciekawe, samo nazewnictwo bywa mylące, gdyż omawiany problem nie dotyczy tylko zapalonych miłośników gry w tenisa. Osoby cierpiące na łokieć tenisisty zmagają się z rozmaitymi dolegliwościami bólowymi, które są do opanowania przy włączeniu odpowiedniego leczenia.

Czym dokładnie jest łokieć tenisisty?

Mimo, że nazwa schorzenia wskazuje na bezpośredni związek z grą w tenisa, tak naprawdę problem ten rzadko dotyka osoby odwiedzające korty tenisowe. Osobami, które są najbardziej narażone na nabycie łokcia tenisisty są ci, którzy spędzają dużo czasu przed komputerem, pracownicy biurowi, a także mechanicy, kucharze czy muzycy. Uogólniając, schorzenie to dotyczy tych, którzy często używają prostowników nadgarstka. Kiedy mięśnie nadgarstka są w ciągłym napięciu, przepływ krwi do dłoni i przedramion znacznie się zmniejsza oraz dochodzi do rozrywania niektórych włókien mięśniowych w miejscu przyczepu ścięgna mięśnia do kości, powodując tym samym powstawanie stanów zapalnych i zastojów.

Objawy

Taki stan powoduje nierzadko znaczne dolegliwości bólowe, które mogą przybierać różny charakter. Przeważnie łokieć tenisisty objawia się bólem promieniującym do ramienia i nadgarstka. W początkowym stadium odczuwany on jest przy zaciskaniu ręki, chwytaniu, obracaniu dłoni. Jeśli dojdzie do znacznego rozwoju schorzenia odczuwany jest także ból w spoczynku. Ponadto, można odczuwać powoli rozwijający się ostry ból zlokalizowany w bocznej części stawu łokciowego. Nadgarstek staje się osłabiony, co daje się wyraźnie odczuć.

Leczenie

Leczenie łokcia tenisisty, podobnie jak leczenie innego rodzaju urazów, nie jest procesem łatwym i krótkim. O ile nabawienie się tego schorzenia jest proste, o tyle kiedy już podejmujemy się leczenia musimy nastawić się na długą i mozolną pracę.

Najważniejszą sprawą jest znalezienie przyczyny powstałego problemu. Aby ją odnaleźć należy uważnie obserwować swoje ciało przy wykonywaniu codziennych czynności. W ten sposób dość szybko można odkryć w jakich sytuacjach odczuwamy dyskomfort. Kiedy już znajdziemy przyczyny problemu, pierwszym krokiem jest ograniczenie czynności, które nas do niego doprowadziły. Nie oznacza to oczywiście, że trzeba całkowicie zrezygnować z dotychczasowego stylu życia, dobrze jednak wprowadzić kilka modyfikacji, które odciążą obciążone mięśnie.

Aby skutecznie pozbyć się łokcia tenisisty niezbędna jest wizyta u specjalisty z zakresu fizjoterapii i rehabilitacji. Celem leczenia jest wzmocnienie siły mięśniowej, co w efekcie prowadzi do usprawnienia funkcji kończyny i uśmierzenia bólu. Ważnym punktem terapii łokcia tenisisty jest głęboki masaż poprzeczny, wykonywany przez terapeutę. Kolejnym punktem jest fizykoterapia, w skład której wchodzą ultradźwięki, fala uderzeniowa, krioterapia, laser wysokoenergetyczny czy jonoforeza. Fizjoterapeuta może zlecić również ćwiczenia rozciągające. Popularną metodą leczenia jest także kinesiotaping, który polega na aplikowaniu taśmy w wyproście stawu łokciowego oraz w zgięciu dłoniowym. Ma ona pozytywny wpływ na przyspieszenie leczenia tkanek i wykazuje działanie odciążające stawy, usprawniające przepływ limfy, a także eliminujące dolegliwości bólowe.

Rehabilitacja pomoże w odzyskaniu utraconej sprawności ruchowej. Dzięki odpowiednio dobranym ćwiczeniom izometrycznym, oporowym, rozciągającym szybciej powrócimy do zdrowia.Istotnym elementem w leczeniu tego schorzenia jest terapia manualna, w szczególności mobilizacje i techniki powięziowe. Ważne, aby stosować się do wskazówek rehabilitantów, a po skończonej rehabilitacji wciąż wykonywać regularnie ćwiczenia.

Łokieć tenisisty jest dolegliwością uporczywą, jednak możliwą do wyleczenia. Leczeniem tego schorzenia zajmują się fizjoterapeuci i rehabilitanci z Centrum Rehabilitacji będącym częścią Centrum Medycznego Multi Med w Warszawie przy ulicy Prostej 69. Pamiętaj, że podstawą w leczeniu wszelkich dolegliwości jest przede wszystkim konsultacja ze specjalistą.



Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...