Tu jesteś: Zdrowe Wiadomości

Przeszczep ręki dla osoby, która nigdy jej nie miała

dodano: 16-02-2017 - aln

Przeszczepy dokonywane są w Polsce i na całym świecie od wielu lat. Przeszczepia się serca, płuca, wątrobę, nerki, a nawet całe twarze od dawców - najczęściej zmarłych. Zdarzały się już w historii udane przeszczepy kończyn, ale polscy lekarze w grudniu 2016 roku dokonali innowacyjnego zabiegu. Mianowicie przeszczepili rękę osobie, która nigdy jej nie miała.

Historia pacjenta
Pacjent - Piotr z Zamościa, lat 32, urodził się bez lewej dłoni i części przedramienia. W dzieciństwie, a także w młodości i w dorosłym życiu musiał radzić sobie jako inwalida i znosić przykre docinki postronnych osób. Nauczył się życia bez ręki - ukończył Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie i pracuje w Muzeum Zamojskim. Radzi sobie bez jednej ręki znakomicie, ale wciąż współczucie innych osób mu ciążyło.
 
Kiedy Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu ogłosił, że szuka pacjentów do przeszczepów ręki, zgłosił się na badania. Miało to miejsc w listopadzie 2016 roku, a już po miesiącu okazało się, że lekarze znaleźli odpowiedniego dawcę.

Trudna operacja
Lekarze z Wrocławia postanowili przeprowadzić operację inną niż wszystkie. Była to pierwsza taka na świecie, kiedy przeszczepiana była kończyna nie utracona przez pacjenta w wyniku wypadku czy choroby, ale nierozwinięta w życiu płodowym.
Zabieg był trudny i prowadzony przez kilkadziesiąt godzin. Ręka dawcy była nieco inaczej zbudowana niż ręka biorcy. Wyzwaniem stojącym przed chirurgami było również to, że pacjent nie posiadający od urodzenia dłoni nie miał w ramieniu i części przedramienia odpowiedniej liczby ścięgien i nerwów, a jego mięśnie były słabe.

Operacja trwała od 5. rano do 1:40 w nocy, kiedy to chirurdzy etap po etapie łączyli ze sobą tkanki. Operacja okazała się sukcesem, ponieważ po wybudzeniu, już po kilkunastu minutach po operacji, pacjent całkowicie bezwiednie zaczął poruszać palcami swojej lewej, przeszczepionej dłoni.

To przełom dla światowej medycyny, prestiż dla wrocławskich lekarzy oraz szansa dla tych, którzy urodzili się bez którejś z kończyn. Chirurdzy dotychczas żyli w przeświadczeniu, że mózg nie będzie w stanie prawidłowo kierować impulsów nerwowych do ręki, której człowiek nigdy fizycznie nie posiadał. Okazało się zupełnie inaczej, a mózg biorcy ręki podołał zadaniu, jakie zostało przed nim postawione. Oczywiście rehabilitacja po operacji potrwa jeszcze co najmniej rok, ale pacjent jest zachwycony z dotychczasowych jej rezultatów. Ma jeszcze ograniczone czucie w ręce, ale może to zmienić się w najbliższej przyszłości. 


Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...