Tu jesteś: Dieta, Odchudzanie

Dieta białkowa - na pewno zdrowa?

dodano: 08-08-2011 - aln

Diety „cud” pojawiają się jak grzyby po deszczu. Co jakiś czas w mediach i „fachowych” czasopismach promuje się i reklamuje coraz to nowsze, skuteczniejsze i łatwiejsze diety. Pozornie nie mają żadnych wad, są zupełnie bezpieczne i pozbawione skutków ubocznych. Jak jest jednak naprawdę? Czy słynna dieta wysokobiałkowa, czyli popularna ostatnio dieta Dukana naprawdę jest tak…cudowna?

Fazy diety
Dieta wysokobiałkowa zakłada spożywanie dużych ilości białka, kosztem spożycia węglowodanów.
Składa się z 4 faz – 1. Ataku, 2. Naprzemiennej, 3. Utrwalenia i 4. Stabilizacji.

Pierwsza faza opiera się głównie na mięsie i produktach nabiałowych. Ta faza jest szczególnie zachęcająca bo kilogramy spadają w mgnieniu oka. Pojawia się jednak pierwsze ale… Przewidywane przez dietę mięso to oprócz drobiu,  także mięso czerwone (wołowina, cielęcina). Jednak  według amerykańskiego instytutu badań nad rakiem, spożywanie dużych ilości czerwonego mięsa może spotęgować ryzyko występowania nowotworu jelita grubego. Z tego powodu większość dietetyków zaleca spożywanie czerwonego mięsa maksymalnie raz w tygodniu.

Faza druga, naprzemienna, to połączenie menu z pierwszej fazy(jeden tydzień), z tym samym menu wzbogaconym o warzywa(drugi tydzień). Takie ustawienie diety to kolejne podważanie wieloletnich badań naukowców i porad dietetyków. Wg nich, warzywa powinno się spożywać kilka razy na dzień, wspomaga ją bowiem naszą perystaltykę oraz są źródłem błonnika i witamin. Takie sporadyczne  spożywanie warzyw może doprowadzić do rozregulowania  metabolizmu, problemów z wydalaniem oraz zaparć. Co więcej faza ta ma trwać bardzo długo - aż do uzyskania wymarzonej wagi ciała, co w przypadku niektórych może trwać kilka miesięcy! Przez cały ten okres spożywanie warzyw jest niestety znacznie ograniczone!
 
Trzecia faza – utrwalająca – pozwala nam na dodanie produktów będących źródłami węglowodanów (pełnoziarnisty chleb, ryż, ziemniaki, makaron). Jeden z wymienionych produktów spożywa się dwa razy w tygodniu. Według wielu dietetyków to ciągle zdecydowanie za mało. Dla osób uprawiających sport takie proporcje również nie mają sensu. Owszem,  duże ilości białka są pożądane, ale tylko wsparte jeszcze większymi ilościami węglowodanami, umożliwiającymi ich efektywne przyswojenie.
 
Czwarta faza, nazywana okresem stabilizacji, to powrót do normalnego żywienia się, stopniowe dodawanie kolejnych produktów spożywczych. Osoby które przechodziły tę fazę wspominają niejednokrotnie, że dotykały ich wówczas przykre napady wilczego apetytu, gdy dosłownie rzucali się na produkty, których odmawiali sobie wcześniej, przez długi czas. Bardzo ciężko było im się przed czymś takim powstrzymać, a  organizm po prostu domagał się zaspokojenia tego głodu.

Inne zagrożenia
Niektóre osoby, stosujące dietę białkową, skarżyły się dodatkowo na osłabienie, omdlenia, bóle głowy, problemy ze skórą, włosami i paznokciami… Do tego dochodziły problemy z pamięcią, koncentracją, rozkojarzenie, apatia a nawet depresje i powiązane z nimi napady agresji. Powodami wyżej wymienionych dolegliwości są braki w przyjmowaniu witamin i minerałów, wywołane przez dwie pierwsze fazy, w trakcie których spożywamy praktycznie samo białko, tworząc szereg tych niebezpiecznych niedoborów. To dlatego dieta Dukana została uznana przez Brytyjskie Stowarzyszenie Lekarzy Diabetyków i Dietetyków za jedną z najniebezpieczniejszych diet w 2011 roku!


Brak komentarzy

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...