Podobne tematy
- Jak przetrwać grypę jelitową? 29-10-2009
- Wirusy grypy w świecie ludzi 16-10-2009
- Uniwersalna szczepiona przeciwko grypie 12-05-2011
- Zapalenie krtani u dzieci 20-09-2010
Od kilku miesięcy media dolewają oliwy do ognia coraz to nowszymi doniesieniami na temat świńskiej grypy. Zachorowań jak do tej pory stwierdzono ponad 2 tysiące. Lekarze natomiast uspokajają twierdząc, że wirus A H1N1 nie zbiera większego żniwa niż zwykła grypa sezonowa.
Czy jest, więc sens panikować? Otóż spokój i zachowanie higieny to podstawa. Gdybyśmy mieli bez przerwy myśleć, czy „zza rogu” nie „dopadnie” nas świńska grypa, to musielibyśmy zupełnie nie wychodzić z domów.
Świńska grypa jest chorobą, która powstała u zwierząt świniowatych i choć w teorii nie powinna przenosić się na ludzi, posiada ona zdolności mutacji, i za jej sprawą może przenosić się ze zwierząt na ludzi oraz z człowieka na człowieka, a także z człowieka na zwierzęta. Wirus A H1N1 objawia się tak samo jak zwykła grypa, choć nią nie jest. Mogą, więc dokuczać nam bóle gardła, gorączka, kaszel, bóle głowy, bóle mięśni, dreszcze, a w niektórych przypadkach także dolegliwości żołądkowe w postaci wymiotów i biegunki.
Najbardziej zagrożona jest grupa osób młodych, w przedziale od 20 do około 45 lat. Układy odpornościowe osób starszych potrafią się bronić przed wirusem, ponieważ kilkadziesiąt lat temu szalała podobna grypa i nasze organizmy nabrały na nią pewnej odporności. Ponieważ świńska grypa przenosi się drogą kropelkową, powinniśmy raczej unikać miejsc zatłoczonych, gdzie ktoś może kaszleć, kichać nie zatykając ust. Niestety prawdą jest, że brak nam takich nawyków jak zasłanianie ust, przez co narażamy innych na zarażenie nie tylko ewentualną świńską grypą, ale też innymi chorobami.
Co ważne – osoba chora na tą odmianę grypy może zarażać innych nawet na dzień przed tym jak sama zauważy u siebie niepokojące objawy. Właśnie, dlatego profilaktyka jest niezwykle istotna. Wirus może przetrwać na nie umytych dłoniach przez więcej niż dobę, dlatego koniecznie należy często myć ręce, szczególnie, gdy korzystamy z komunikacji miejskiej, publicznych toalet czy wracamy ze sklepu, gdzie dotykaliśmy klamki do drzwi, rączek koszyków itd. Mycie rąk wodą i mydłem pozwala usunąć ewentualne zakażenie.
Unikajmy także dotykania rękoma ust, oczu i nosa, gdyż możemy tam „zostawić” wirusa. Osoby, które podróżują samolotami szczególnie są narażone na zarażenie się świńską grypą. Powinny bezwarunkowo przystosować się do zaleceń medycznych w danym kraju, a po powrocie do Polski w przypadku pojawienia się powyższych objawów niezwłocznie udać się do lekarza, którego koniecznie należy poinformować o wcześniejszej wizycie w innym kraju. Nic jednak nie pomoże nam tak, jak wzmacnianie odporności. Nie można natomiast zarazić się wirusem A H1N1 poprzez spożywanie wieprzowiny. Jeśli będzie ona poddana odpowiedniej obróbce termicznej i standardowym badaniom, nie musimy obawiać się jedzenia takiego mięsa. Żeby uchronić się tak przed świńską grypą, jak tą sezonową, należy organizmowi dostarczać dużych ilości witaminy C, najlepiej w czystej postaci, czyli jedząc cytrusy, pijąc soki malinowe i z dzikiej róży, czy zajadając kiszoną kapustę. Lekarze zgodnie potwierdzają, że ilość przypadków zachorowań powinna zmniejszyć się diametralnie wraz z nadejściem zimy, niestety jednak prognozy nie przewidują rychłego ataku mrozów. Co gorsza, według niektórych prognoz mogą one nastąpić dopiero na przełomie stycznia i lutego. Nie dajmy się także ogłupić ofertom „jedynych skutecznych maseczek”, które osłaniają przed wirusem oraz dostępnym w internecie cudownym lekom, rzekomo zabezpieczającym przed AH1N1, które w niczym nam tak naprawdę nie pomogą, a mogą zaszkodzić, gdyż ich skuteczność i późniejsze skutki uboczne nie są znane.
Pamiętajmy też, że zwykłe przeziębienie nie musi być od razu świńską grypą, jednak mimo to nie lekceważmy żadnych jego objawów.
Świńska grypa jest chorobą, która powstała u zwierząt świniowatych i choć w teorii nie powinna przenosić się na ludzi, posiada ona zdolności mutacji, i za jej sprawą może przenosić się ze zwierząt na ludzi oraz z człowieka na człowieka, a także z człowieka na zwierzęta. Wirus A H1N1 objawia się tak samo jak zwykła grypa, choć nią nie jest. Mogą, więc dokuczać nam bóle gardła, gorączka, kaszel, bóle głowy, bóle mięśni, dreszcze, a w niektórych przypadkach także dolegliwości żołądkowe w postaci wymiotów i biegunki.
Najbardziej zagrożona jest grupa osób młodych, w przedziale od 20 do około 45 lat. Układy odpornościowe osób starszych potrafią się bronić przed wirusem, ponieważ kilkadziesiąt lat temu szalała podobna grypa i nasze organizmy nabrały na nią pewnej odporności. Ponieważ świńska grypa przenosi się drogą kropelkową, powinniśmy raczej unikać miejsc zatłoczonych, gdzie ktoś może kaszleć, kichać nie zatykając ust. Niestety prawdą jest, że brak nam takich nawyków jak zasłanianie ust, przez co narażamy innych na zarażenie nie tylko ewentualną świńską grypą, ale też innymi chorobami.
Co ważne – osoba chora na tą odmianę grypy może zarażać innych nawet na dzień przed tym jak sama zauważy u siebie niepokojące objawy. Właśnie, dlatego profilaktyka jest niezwykle istotna. Wirus może przetrwać na nie umytych dłoniach przez więcej niż dobę, dlatego koniecznie należy często myć ręce, szczególnie, gdy korzystamy z komunikacji miejskiej, publicznych toalet czy wracamy ze sklepu, gdzie dotykaliśmy klamki do drzwi, rączek koszyków itd. Mycie rąk wodą i mydłem pozwala usunąć ewentualne zakażenie.
Unikajmy także dotykania rękoma ust, oczu i nosa, gdyż możemy tam „zostawić” wirusa. Osoby, które podróżują samolotami szczególnie są narażone na zarażenie się świńską grypą. Powinny bezwarunkowo przystosować się do zaleceń medycznych w danym kraju, a po powrocie do Polski w przypadku pojawienia się powyższych objawów niezwłocznie udać się do lekarza, którego koniecznie należy poinformować o wcześniejszej wizycie w innym kraju. Nic jednak nie pomoże nam tak, jak wzmacnianie odporności. Nie można natomiast zarazić się wirusem A H1N1 poprzez spożywanie wieprzowiny. Jeśli będzie ona poddana odpowiedniej obróbce termicznej i standardowym badaniom, nie musimy obawiać się jedzenia takiego mięsa. Żeby uchronić się tak przed świńską grypą, jak tą sezonową, należy organizmowi dostarczać dużych ilości witaminy C, najlepiej w czystej postaci, czyli jedząc cytrusy, pijąc soki malinowe i z dzikiej róży, czy zajadając kiszoną kapustę. Lekarze zgodnie potwierdzają, że ilość przypadków zachorowań powinna zmniejszyć się diametralnie wraz z nadejściem zimy, niestety jednak prognozy nie przewidują rychłego ataku mrozów. Co gorsza, według niektórych prognoz mogą one nastąpić dopiero na przełomie stycznia i lutego. Nie dajmy się także ogłupić ofertom „jedynych skutecznych maseczek”, które osłaniają przed wirusem oraz dostępnym w internecie cudownym lekom, rzekomo zabezpieczającym przed AH1N1, które w niczym nam tak naprawdę nie pomogą, a mogą zaszkodzić, gdyż ich skuteczność i późniejsze skutki uboczne nie są znane.
Pamiętajmy też, że zwykłe przeziębienie nie musi być od razu świńską grypą, jednak mimo to nie lekceważmy żadnych jego objawów.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...